znaczy tak mi się wydaje, że poległam, bo prawdę mówiąc do czynienia z językiem miałam może niecały rok i kompletnie się nie spodziewałam, że przejdę do części ustnej II etapu...
póki co, to jestem ścigana za tłumaczenia

ale jakoś średnio mi to idzie. Za literaturę się jeszcze nie biorę. Najpierw trzeba przejść 1szy etap, a potem się zobaczy...
a Kolega coś robi konkretnego w kierunku olimpiady?