Martinus Petrus Garrulus pisze:będąc w Warszawie na zawodach centralnych pytałem niemalże wszystkich uczestników (było ich ogółem 69), czy zamierzają studiować Filologię Klasyczną... i przyznać muszę, że poza mną chęć studiowania FK wyraziły 3 osoby... praeter illas illosque 2 osoby w ogóle rozważają możliwość studiowania na takim kierunku, lecz są zdecydowane studiowac coś innego, a FK mają za wyjście awaryjne...
Za czasów mojej olimpiady, na etapie okręgowym w Poznaniu - w którym brało udział jakieś 30 osób - ja byłam jedną jedyną osobą poważnie myślącą o tym kierunku...
ja też - Consul
Martinus Petrus Garrulus pisze:cikawi mnie to, skąd na takim UJ co roku wpływa około 80 podań na 40 miejsc na FK...
A mnie ciekawi, czemu na moim roku z tych 40 osób zostało 20...
innuendo pisze:Lub możesz, jak to robi wiele filologów dobrać sobie np na 3 roku dodatkowy kierunek. Może historia starożytna? To nie jest tak, że studiując coś jesteś podporządkowany tylko jednemu kierunkowi studiów. Istnieje coś takiego, jak wykłady ogólnouniwersyteckie i możesz sobie chodzić na różne wykłady.
Na UJ każdy student musi dobrać sobie tzw. kursy do wyboru, aby zaliczyć rok. Część z nich może zrealizować na innych kierunkach studiów. W zasadzie nie ma tu żadnych ograniczeń, jak ktoś chce, to może chodzić nawet na wykłady z fizyki jądrowej (tylko pytanie: po co?

), o ile prowadzący zajęcia zgodzi się przyjąć ciebie do grupy. Tak więc jest to jakieś wyjście.
Nie polecam brać raczej drugiego kierunku, jeśli jest się na klasycznej. Jakoś większość tych dwukierunkowców prędzej czy później rezygnuje. A nawet, jeśli zostają i radzą sobie, to jest im ciężko. Bo nie da się wtedy tak dokładnie wszystkiego przerobić i nauczyć, poświęcić na niektóre rzeczy tyle czasu, ile by się chciało. Powstaje więc pytanie: czy jest sens? Coś za coś.
