traho, ere, traxi tractum...
i tak chodziłem w czasie olimpiady w schronisku w Poznaniu... powtarzając BA-TRACHO.... a nauczycielka łaciny z Wałcza do mnie, cum hoc audivisset: ŻA-BA


W czasach Cezara i Cycerona było podobnieBq pisze:A co do błędów to należy pamiętać raczej o tym, że ci "rzemieślnicy" często starali się BYĆ bardziej uczeni, aniżeli są.
Dzięki tym ich poczynaniom można nawet stwierdzić w jakim czasie zaczęto min. czytać dyftong "ae" jako "e". A to z tego powodu, że na niektórych inskrypcjach (powiedzmy 8 wiek n.e.) widać wyryte na tablicach:
obiit diae VIII decembris --> owy "uczony" (dla którego, jak można przypuszczać nagonka "wykształcenia" raczej nie była czymś negatywnym) starał się bardziej podkreślić swoją wytworność bo coś mu świtało w głowie, że "e" to tak jak "ae" tylko czytane
Leśniów znam bywam tam czasami i nawet mam jakieś zdjęciaCegła pisze:Mam parę typów, ale nie jestem pewien na 100%.
Piekary Śląskie - bazylika NMP i św. Bartłomieja Apostoła.
nad prezbiterium znajdują się napisy w języku polskim - wnętrze jest barokowe, więc powinno coś w języku łacińskim się gdzieś znajdować, chociaż niekoniecznie
Góra św. Anny - Kościół św. Anny
znany, gotycko-barokowy, obecna konstrukcja pochodzi prawd. z XVIII wieku. w budynku znajduje sie kilka bocznych oltarzy, a one czesto sa opisane (fundator, określenie charakteru wotum)
Leśniów - Kościół Nawiedzenia NMP
dosyć spory kawałek, ale budynek z przełomu XVII/XVIII w. zapewne można tu znaleźć jakieś napisy