cicero:)- tłumaczenie. prosze o pomoc;)
cicero:)- tłumaczenie. prosze o pomoc;)
Omnino, qui rei publicae praefuturi sunt, duo Platonis praecepta teneant: Unum, ut utilitatem civium sic tueantur, ut, quaecumque agunt, ad rem publicam referant, obliti commodorum suorum-alterum ut totum corpus rei publicae curent, ne dum partem aliquam tueantur, reliquas deserant.
nie mam pojęcia jak to przetłumaczyć..
nie jestem najmocniejsza z łaciny;). trochę próbowałam, ale jestem pewna, że mi nie wyszło. "jednym słowem, Ci, którzy są przed zagrażającym rzeczy publicznej, zachowują dwie rady Platona. Pierwsza, aby tak dbali o pożytek obywateli, żeby działali okolwiek, odnosili się do rzeczy publicznej, pozbyli się własnych dóbr-druga, aby troszczyli się wszyscy(?) o państwo(?), aby nie tylko troszczyli sie o jakąś część, opuszczali część". bardzo mi zależy na dobryum, dokładnym tłumaczeniu...

- maurizia de sully
- Quaestor
- Posty: 236
- Rejestracja: wt 31 paź 2006, 18:18
- Lokalizacja: lutetia parisiorum
jednym słowem,
ci, którzy są przed zagrażającym rzeczy publicznej,
ci, którzy mają (w przyszłości) stać na czele państwa [czasownik praesum - stać na czele, tutaj w part.fut.act.]
[res publica ma w polszczyźnie ładną kalkę "Rzeczpospolita", ale kiedy nie mówimy o Polsce, lepiej po prostu tłumaczyć jako "państwo", bo inaczej wygląda sztucznie]
niech zachowują dwie rady Platona.
Pierwsza, aby tak dbali o pożytek obywateli,
bardzo dobrze
żeby działali okolwiek, odnosili się do rzeczy publicznej,
żeby - cokolwiek czynią - odnosiłi się do państwa
tutaj prawie dobrze, tylko zwracaj uwagę na tryb: gdzie jest coniunctivus (referant), a gdzie indicativus (agunt)
pozbyli się własnych dóbr-
niepamiętni własnych korzyści
druga, aby troszczyli się wszyscy(?) o państwo(?),
druga, aby troszczyli się o całe ciało państwa
aby nie tylko troszczyli sie o jakąś część, opuszczali część".
tak aby - gdy o jedną jakąś część się troszczą - pozostałych nie zaniedbywali.
W sumie kawał dobrej roboty odwaliłaś. A zdanie do łatwych nie należy
Pozdrawiam
ci, którzy są przed zagrażającym rzeczy publicznej,
ci, którzy mają (w przyszłości) stać na czele państwa [czasownik praesum - stać na czele, tutaj w part.fut.act.]
[res publica ma w polszczyźnie ładną kalkę "Rzeczpospolita", ale kiedy nie mówimy o Polsce, lepiej po prostu tłumaczyć jako "państwo", bo inaczej wygląda sztucznie]
niech zachowują dwie rady Platona.
Pierwsza, aby tak dbali o pożytek obywateli,
bardzo dobrze
żeby działali okolwiek, odnosili się do rzeczy publicznej,
żeby - cokolwiek czynią - odnosiłi się do państwa
tutaj prawie dobrze, tylko zwracaj uwagę na tryb: gdzie jest coniunctivus (referant), a gdzie indicativus (agunt)
pozbyli się własnych dóbr-
niepamiętni własnych korzyści
druga, aby troszczyli się wszyscy(?) o państwo(?),
druga, aby troszczyli się o całe ciało państwa
aby nie tylko troszczyli sie o jakąś część, opuszczali część".
tak aby - gdy o jedną jakąś część się troszczą - pozostałych nie zaniedbywali.
W sumie kawał dobrej roboty odwaliłaś. A zdanie do łatwych nie należy

Pozdrawiam