pilna prośba o przetłumaczenie...

Pomoc w tłumaczeniu z łaciny na język polski.
lisa111
Peregrinus
Posty: 7
Rejestracja: pt 08 gru 2006, 21:25

pilna prośba o przetłumaczenie...

Post autor: lisa111 »

1. Agis me in casam tuam
2. ...., fatigate agricola!
Awatar użytkownika
Gorn
Quaestor
Posty: 240
Rejestracja: śr 22 lut 2006, 19:11
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Gorn »

1. Prowadzisz mnie do swojej chaty.

Z drugim to cos mi nie pasuje, moze podaj kontekst.
lisa111
Peregrinus
Posty: 7
Rejestracja: pt 08 gru 2006, 21:25

Post autor: lisa111 »

heh... no właśnei nei pamietam jak wygladał poczatek zdania, ale po przetłuamczeniu na polski był "oto ja zmieniam twój los rolniku, fatigate agricola!" cos w tym stylu
Awatar użytkownika
Gorn
Quaestor
Posty: 240
Rejestracja: śr 22 lut 2006, 19:11
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Gorn »

'fatigate agricola' - doslownie: 'męczcie się rolniku'.
Może mądrzejsi ode mnie wymyslą, o co chodzi.
lisa111
Peregrinus
Posty: 7
Rejestracja: pt 08 gru 2006, 21:25

Post autor: lisa111 »

no właśnei mi tylko takei dosłowne tłumaczenei do głowy przychodzi... ale jakos dziwnei to wyglada...
Awatar użytkownika
Gorn
Quaestor
Posty: 240
Rejestracja: śr 22 lut 2006, 19:11
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Gorn »

No już wiem!
To przeciez jest Vocativus od 'fatigatus' - strudzony, znużony.
Tak więc - 'strudzony rolniku'.

Pozdrawiam
lisa111
Peregrinus
Posty: 7
Rejestracja: pt 08 gru 2006, 21:25

Post autor: lisa111 »

naprawde jest cos takiego? są vocativy od przymiotników?... o kurcze... ale ja po 2 meisiacach nauki to chyba jeszcze nie powinnam tego znać?...
Awatar użytkownika
Celtis
Aedilis curulis
Posty: 779
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 17:49
Lokalizacja: skądinąd

Post autor: Celtis »

voc. od "fatigatus" po dosłownym przetłumaczeniu może dać nieco lepszy sens :)

a tłumaczenia zdań za kogoś miało, zdaje się, nie być...
[i](...)kiedy zaczęliśmy samodzielnie układać zdania po łacinie i stwierdziliśmy, że wykute prawidła gramatyczne jak pokorni niewolnicy spieszą obsługiwać nasze myśli, serca przepełniły się nam ogromną radością.[/i]
lisa111
Peregrinus
Posty: 7
Rejestracja: pt 08 gru 2006, 21:25

Post autor: lisa111 »

no to ja powiem cosan swoja obroną:D to nei jest tłuamcznie zdań za kogoś. po prostu trafiły mi sie takei zdanai na kolokwium z łaciny i mam ogromny problem z ich rpzetłuamczeniem w jakiś logiczny spsób a jak na razie nikt nei potrafi mi pomóc. wiec zajrzałam tu bo po prostu ciekawi mnie czy dobrze te zdania rozszyfrowałam...
w każdym badź razie dizękuje za pomoc:)
Awatar użytkownika
Celtis
Aedilis curulis
Posty: 779
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 17:49
Lokalizacja: skądinąd

Post autor: Celtis »

o tłumaczeniu zdań za kogoś było akurat do Gorna ;-) my pomagamy do skutku, o ile sami wiemy, ale metodą wyciągania z pytającego wiedzy, z której posiadania jeszcze nie zdaje sobie sprawy ;-)
[i](...)kiedy zaczęliśmy samodzielnie układać zdania po łacinie i stwierdziliśmy, że wykute prawidła gramatyczne jak pokorni niewolnicy spieszą obsługiwać nasze myśli, serca przepełniły się nam ogromną radością.[/i]
lisa111
Peregrinus
Posty: 7
Rejestracja: pt 08 gru 2006, 21:25

Post autor: lisa111 »

o kurcze... właśnei mnie olsniło... słowo vocativus pomyliło mi sie z imperativusem:D rzeczywiscie znam vocativus ode fatigatus:D szkdoa tylko ze zapomniałam o ni man kolokwium...:/ ale o tak bardzo dizękuję:D
lisa111
Peregrinus
Posty: 7
Rejestracja: pt 08 gru 2006, 21:25

Post autor: lisa111 »

no to właśnei ze mnei wyciagneliscie wiedzę:D podstawową:/ mno ale coś... każdy czasami zapomni ze cos wie...
Awatar użytkownika
innuendo
Protector domesticus
Posty: 1691
Rejestracja: ndz 05 lut 2006, 23:05
Lokalizacja: Varsovia

Post autor: innuendo »

Hmm Koleżanko następnym razem zdecyduj się, czy pytasz o to na gronie, czy na forum ok? ;) I tam i tu tacy sami filolodzy nawet skład osobowy w wielu przypadkach się nie zmienia.
I am raised up and I will not reject the flute,
O ruler of my mind. Look, he stirs me up,
Euoi, the ivy now whirls me round in Bacchic contest. -Sophocles
Awatar użytkownika
Gorn
Quaestor
Posty: 240
Rejestracja: śr 22 lut 2006, 19:11
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Gorn »

Celtis pisze:a tłumaczenia zdań za kogoś miało, zdaje się, nie być...
No fakt, ale mniemalem, ze lisa jest osobą, ktora nie ma w ogole kontaktu z lacina jak wiadomo czesto sie tutaj zdarza, wiec mysle, ze moja pomoc tutaj jest uzasadniona.

Co do tlumaczenia czytanek z Disce latine itp. to oczywiscie sie bede trzymal zobowiazania :)
Celtis pisze:voc. od "fatigatus" po dosłownym przetłumaczeniu może dać nieco lepszy sens :)
A jaki, jesli mozna wiedziec? :)
Awatar użytkownika
Celtis
Aedilis curulis
Posty: 779
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 17:49
Lokalizacja: skądinąd

Post autor: Celtis »

ad 1. nie ma zmiłuj, prace domowe nie polegają przecież tylko na czytankach z "Disce Latine", a co się człowiek przy okazji nauczy, to jego :-)

ad 2. jak dla mnie "zmęczony rolniku" w całości by to brzmiało ;-)
[i](...)kiedy zaczęliśmy samodzielnie układać zdania po łacinie i stwierdziliśmy, że wykute prawidła gramatyczne jak pokorni niewolnicy spieszą obsługiwać nasze myśli, serca przepełniły się nam ogromną radością.[/i]
ODPOWIEDZ