Seneka, De beneficiis, IV, 1-4

Pomoc w tłumaczeniu z łaciny na język polski.
stary_piernik
Peregrinus
Posty: 4
Rejestracja: ndz 18 mar 2007, 20:13

Seneka, De beneficiis, IV, 1-4

Post autor: stary_piernik »

Witam, proszę o pomoc w wyprostowaniu mojego nieco kulawego tłumaczenia. Za wszelkie rady serdecznie dziękuję.

de beneficiis - o dobrodziejstwach
Duo sunt genera grati hominis: dicitur gratus, qui aliquid pro eo, quod acceperat, reddit; hic fortasse se ostentare potest, habet, quod iactet, quod proferat; dicitur gratus, qui bono animo accepit beneficjum, bono ;debet hic intra conscientiam cl usus est. - Dwa są rodzaje wdzięcznego człowieka: nazywany jest wdzięcznym, który coś, od tego, od którego najpierw przyjmował, odpłacił. Ten może chwalić się, chełpić się, aby go wyniesiono. Nazywany jest wdzięcznym, który w dobrym usposobieniu na powrót przyjął dobrodziejstwo, dobremu jest dłużny (coś, że jest dobry jako dłużnik?) Ten wewnątrz sumienia nazywany jest.
Quae illi contingare potestutilitas ex adefectu latenti? - Jaka tamtemu/takiemu może przyjść korzyść z namiętności ukrytej?
Atqui hic, etiamsi ultra facere nihil potest, gratus est: amat, debet, referre gratiam cupit; quidquid ultra desideras, non ipse deest. - Nawet jeśli ten nie może zrobić nic więcej, jest wdzięczny i kocha, chce posunąć się do wdzięczności za uczynność, czegokolwiek więcej pragniesz, nie jest w nim obecne.
Artifex est etiam, cui ad exercendam artem instrumenta non suppetunt,nec minus canendi peritus, cuius vocem exaudiri fremitus obstrepentium non sinit. - Artystą jest jeszcze (ten), komu nie wystarcza sprzętów do wykonywania sztuk i nie zmiejsza śpiewaka doświaczonego, którego głosu hałas nie dopuszcza usłyszeć.
cdn.
stary_piernik
Peregrinus
Posty: 4
Rejestracja: ndz 18 mar 2007, 20:13

Post autor: stary_piernik »

cd.
Volo reffere gratiam: post hoc superest mihi aliquid, non ut gratus, sed ut solutus sim. - Chcę odpowiedzieć za łaski: potem to pozostaje mi, ktoś nie aby być wdzięcznym, lecz abym został spłacony.
Seape enim, et qui gratiam rettulit, ingratus est, et qui non rettulit, gratus. - Często bowiem, i ten, który odwdzięczył się, jest niewdzięczny, a ten, który nie odwdzięczył się, jest wdzięczny.
Nam ut omnium aliarum virtutum ita huius ad animum tota aestimatio redit: hic si in officio est, quidquid defuit, fortuna peccat. - Bowiem, jak wszystkich innych cnót, tak do tego ducha powraca cała wartość: ten jeśli jest nieobecny w którymkolwiek obowiązku, to wina losu.
Quomodo est disertus etiam, qui tacet, fortis etiam, qui conpressis manet manibus vel etiam adligatis, quomodo gubernator etiam, qui in sicco est, quia consummatae scientiae nihil deest, etiamsi quid, obstat, quominus se utatur: ita gratus est etiam,qui vult tantum nec habet huius voluntatis suae ullum alium quam se testem. - W jaki sposób jest jeszcze zarozumiały, ten który milczy jeszcze mocny/zawzięcie, który nie pozostaje obezwładniony w rękach, albo jeszcze jesteście przywiązani, jakby sternik jeszcze, który na stałym lądzie jest, któremu nie brakuje zebranych umiejętności, nawet jeżeli, co stoi naprzeciw, aby był używany i tak wdzięczny jest, także który ma wolę tak wielką, ale nie ma swojej chęci, innej jak bez świadka.
stary_piernik
Peregrinus
Posty: 4
Rejestracja: ndz 18 mar 2007, 20:13

Post autor: stary_piernik »

Jeśli byś pokazał próby swojego tłumaczenia, to uwierz mi, z pewnością znalazł by się ktoś, kto by Ci pomógł.
czy aby na pewno?

czy widzicie w tym tekście jakieś interesujące składniowo zdania, jakieś ACI czy zdania celowe?
proszę o pomoc
stary_piernik
Peregrinus
Posty: 4
Rejestracja: ndz 18 mar 2007, 20:13

Post autor: stary_piernik »

Wszystkim, którzy okazali mi swą pomoc, szczerze, z głębi gorąco bijącego dla Was serca, serdecznie dziękuję.

Jeszcze tylko szybki luk na regulamin, czy aby wszystko zrobiłam prawidłowo, coby po sobie niesmaku nie pozostawić:
1. Sprawdź, czy tego, czego szukasz, nie ma tego w internecie.
Sprawdzałam, nie ma.
2. Sprawdź, czy ktoś już o to samo nie pytał.
Nie, nie pytał.
3. Jeśli prosisz o łumaczenie - wykaż się własnym zaangażowaniem i wkałdem pracy. Wraz z tekstem oryginalnym zamieść swoje próby tłumaczenia. - nikt nie odrabi tu ZA CIBIE zadania domowego.
Czy aby nie byłam tak bezczelna by próbować by ktoś odrobił ZA MNIE pracę domową? Czy wykazałam się zaangażowaniem i wkładem pracy? Może jednak moje zaangażowanie było niewystarczające. Uderzam się z pokorą w niewielką, acz w miarę jędrną pierś - powinnam była zaangażować się bardziej.
4. Swój post zatytułuj konkretyzując, o co pytasz. Unikaj formułowania tytułu w stylu "Pomóżcie proszę", "tłumaczenie", "prośba o pomoc" etc... Najlepiej podać w tytule, skąd pochodzi tekst do tłumaczenia, lub wręcz wpisać w nim zdanie, którego nie umiecie przetłumaczyć.
Tu szybki luk na tytuł: Seneka, "De beneficiis, IV, 1-4" - może faktycznie nieco enigmatyczny.
5. Podziękuj, jeśli odpowiedź Cię satysfakcjonuje. Zamkniemy wtedy temat.
Podziękowałam ładnie na początku, ale mogę jeszcze raz: dziękuję. Zamknijcie teraz temat.
Biberius Vinius Mero
Tribunus militum
Posty: 113
Rejestracja: ndz 25 mar 2007, 14:41

Post autor: Biberius Vinius Mero »

Ten wstrząsający post był zapewne obliczony na wywołanie u forumowiczów wyrzutów sumienia. Niestety, u mnie jakoś ich nie wywołuje (ale to może dlatego, że zapisałem się niedawno :lol: ).

Na forum nikt nie ma obowiązku odpowiadać na posty. To zależy tylko od dobrej woli odpowiadającego, że poświęci swój wolny czas na przekopanie się przez tekst. Ten temat akurat widocznie nie zainteresował nikogo na tyle, żeby poświęcać mu czas. I tyle, wypadałoby przyjąć to z pokorą i zapytać samej siebie, stary pierniku, czy to nie jest aby twoja własna wina.

W danym wypadku jest to tekst, którego nie chciało ci się nawet porządnie przepisać. Tak więc odpowiadający musiałby najpierw poprawić literówki, oraz wziąć wydanie "De beneficiis" Seneki, żeby rozszyfrować, co kryje się np. pod "conscientiam ci usus". Dodam, że wydanie Seneki w domu mało kto ma, więc trzeba byłoby w tym celu wypożyczyć książkę z biblioteki.

Dodatkowo, ponieważ tekst jest przepisany niechlujnie, wypadałoby sprawdzić, czy błędów nie ma tam, gdzie ich na pierwszy rzut oka nie podejrzewamy. Krótko mówiąc, odpowiadającemu zanim przystąpi do spełniania prośby wyrażonej explicite w poście, musi się chcieć zrobić to, czego nie chciało się zrobić - teoretycznie najbardziej w tym zainteresowanemu - autorowi postu; czyli korektę.

Proponuję zatem nie tyle się w pierś uderzyć, stary pierniku, ile puknąć się w głowę.
BVM
ODPOWIEDZ