oboistka pisze:

rebus znalazłam od rebo,1,rebare - powtarzać,
perdite - źle (więc doszłam do wniosku że coś jest na rzeczy),
vistus - pewnie źle przepisałam (na pewno) i znalazłam słowo visum - rzecz widziana, stąd to widzenie jakieś.
No właśnie tu leży pies pogrzebany.
Każde łacińskie słowo (jak i polskie) ma tylko określoną ilość form, które może przybierać, określone końcówki, z którymi może się łączyć jego temat.
Dlatego nie wystarczy sam słownik. Potrzebujesz też tabel z odmianami.
Ze słownika oprócz znaczenia (napisanego zwykłą czcionką) dowiesz się też, jakie są formy podstawowe słów (3 formy podstawowe czasownika, nominativus i genetivus rzeczownika). Z tych form podstawowych wyciągasz między innymi jeden ważny wniosek: do którego paradygmatu zalicza się dane słowo. (do której deklinacji rzeczownik i przymiotnik, do której koniugacji czasownik).
Jak ten wniosek wyciągniesz, to sprawdzasz w odpowiedniej tabeli, jakie końcówki może dane słowo przyjmować.
Gdybyś tak zrobiła, to byś zobaczyła bardzo łatwo, że
NIGDY W ŻYCIU OD "REBO, REBARE" NIE MOŻNA UTWORZYĆ FORMY "REBUS".
Najpierw dlatego, że nie ma czasownika "Rebo, rebare". Jest "reboo, reboare". Następnie dlatego, że temat tego słowa jest "reboa-" (jedynie w 1 sg.ind.pr.act. jest on "skrócony" do rebo-; a gdyby nawet istniał czasownik "rebo 1", to jego temat byłby "reba-"); i wreszcie dlatego, ze nigdzie w odmianie czasowników nie ma końcówki -us. Jest -mus, ale nie -us.
Musisz zwracać uwagę na WSZYSTKIE LITERKI.
"Perdite - źle".
Łacińskie "perdite" zarówno jak polskie "źle" jest przysłówkiem. A skoro tak, to SIĘ NIE ODMIENIA. Najwyżej się stopniuje. A zatem od przysłówka "perdite" nigdy w życiu nie otrzymasz formy "perditis", ani nawet tej, którą przez pomyłkę przepisałaś "perdites".
Musisz najpierw poszukać sobie w tabelkach, jakie formy mogą się kończyć na -is. Następnie wykombinować, jakie są formy podstawowe (te, które podaje słownik). Jeśli na przykład znajdziesz w tabelce, że na -is kończy się dativus i ablativus pluralis 2 deklinacji. Na przykład "dominis" od "dominus", to analogicznie "odtwarzasz" nominativus od formy "perditis" i tej formy szukasz w słowniku.
To samo z "visum". Jak znajdziesz w tabelce paradygmat, według którego odmienia się "visum", to stwierdzisz, że
1. Tematem jest "vis-" i temat ten nigdy się nie zmienia. A więc nie może się nagle zrobić "vist-".
2. W tym paradygmacie nie występuje nigdy końcówka -us.
A zatem Twój pomysł, by od "visum" pochodziło jakieś "vistus" jest zupełnie chybiony.
Nauka łaciny polega na logicznym wyciąganiu wniosków z informacji zawartych w słowniku i tabelach gramatycznych.
Życzę powodzenia w zmaganiach!
