To francuski jest.
Nie wiem, czy dobrze pamiętam, bo już od dawna nie używam tego języka:
To jest mężczyzna mojego życia
I am raised up and I will not reject the flute,
O ruler of my mind. Look, he stirs me up,
Euoi, the ivy now whirls me round in Bacchic contest. -Sophocles
Francuski ma wiele wspólnego z łaciną, stąd pewnie dlatego nasunęła Ci się na myśl łacina
I am raised up and I will not reject the flute,
O ruler of my mind. Look, he stirs me up,
Euoi, the ivy now whirls me round in Bacchic contest. -Sophocles
Cóż, w od-biedy-łacinie brzmiałoby to "ecce est ille homo de mea vita"
Oremus et pro perfidis Judaeis: ut Deus et Dominus noster auferat velamen de cordibus eorum; ut et ipsi agnoscant Jesum Christum Dominum nostrum.
http://derepublica.blox.pl