Pomoc w tłumaczeniu z języka polskiego na łacinę.
ansza
Peregrinus
Posty: 2 Rejestracja: sob 23 sie 2008, 18:21
Post
autor: ansza » czw 28 sie 2008, 13:17
Witam,
probowałam sama przetłumaczyć na łacinę "wewnętrzny płomień" ale nie sądziłam, że to takie kłopotliwe... Jak jest najpoprawniej i najbardziej z sensem? Intimus czy intima? A może lepiej z ignis, np. intimus ignis...
Ratunku
Mafdżer
Quaestor
Posty: 203 Rejestracja: sob 31 gru 2005, 10:02
Lokalizacja: e rure
Post
autor: Mafdżer » czw 28 sie 2008, 14:33
intima flamma ,musi być związek zgody rzeczownika z przymoitnikiem .
Hic ego barbarus quia non intellegor ulli ...
Gorn
Quaestor
Posty: 240 Rejestracja: śr 22 lut 2006, 19:11
Lokalizacja: Szczecin
Post
autor: Gorn » czw 28 sie 2008, 17:07
Intimus to "najgłębszy, najbardziej wewnętrzy".
Ja bym dał "ignis internus" albo "flamma interna".
ansza
Peregrinus
Posty: 2 Rejestracja: sob 23 sie 2008, 18:21
Post
autor: ansza » pt 29 sie 2008, 17:33
Mam teraz w czym wybierać
Dziękuję ślicznie
Mafdżer
Quaestor
Posty: 203 Rejestracja: sob 31 gru 2005, 10:02
Lokalizacja: e rure
Post
autor: Mafdżer » pt 29 sie 2008, 19:22
no tak sluszna uwaga gorna
stopień glebokości również sobie wybierzesz sam
Hic ego barbarus quia non intellegor ulli ...
Martinus Petrus Garrulus
Proconsul
Posty: 2556 Rejestracja: ndz 19 lut 2006, 23:18
Lokalizacja: Kraków
Post
autor: Martinus Petrus Garrulus » pt 29 sie 2008, 23:09
ja gdzieś widziałem w poezji chyba "intimus ignis" i zdaje mi się, że można tak powiedzieć. przy czym znaczyłoby to tyle, co "wewnątrz skryty płomień"
edit: rzeczywiście, widziałem:) tu:
http://ddd.uab.cat/pub/faventia/02107570v18n1p105.pdf
str. 12 vers. 324
to późna poezja:) zobaczcie, czy kontekst jest taki, o jaki wam chodzi:)
Nulli parcit hiems, nullus quoque frigore gaudet,
donec Ver veniat nos foveant pueri!